sobota, 21 lipca 2012

Początek

Wszystko zaczęło się już daaawno temu, bo jakoś w V klasie podstawówki. Moja mama przypadkowo dowiedziała się od znajomej, że istnieje coś takiego, jak "rok w USA". Pomysł bardzo mi się spodobał jednak byłam wtedy jeszcze za młoda żeby spędzić cały rok kilka tysięcy kilometrów od domu u obcych ludzi. . . Pojechałam wtedy na próbę na miesiąc na obóz językowy do Anglii. Niestety później cała sprawa ucichła. . . Wszystko wróciło na początku II klasy gim, kiedy to dowiedziałam się, że znajoma właśnie wyjechała na taki program. Strasznie się w to wszystko wciągnęłam, zaczęłam szukać informacji, szczegółów, czytałam blogi i wątki na gronie. Niestety moim rodzicom nie do końca spodobał się ten pomysł. Długo ich przekonywałam i kiedy już myślałam, że się udało, jednak okazywało się, że nic z tego. Tak mijały kolejne dni, tygodnie… a czas na zgłoszenia powoli mijał. Męczyłam rodziców, tłumaczyłam im jakie to są plusy, że język, że nowa kultura, że takie doświadczenie, itd. i po feriach, jakoś w marcu udało mi się w końcu ich złamać :D. Szybko umówiliśmy się na rozmowę w biurze. Po wybraniu fundacji musiałam napisać test (który był na prawdę łatwy). I oto nadszedł czas na wypełnianie ponad 20str(!) aplikacji, czyli latanie po nauczycielach, lekarzach, informacje o mnie i rodzinie, zainteresowania, oceny, album ze zdjęciami i list do przyszłej host family. Po wysłaniu aplikacji, zadzwoniła do mnie pani z biura, żeby przeprowadzić coś w stylu rozmowy kwalifikacyjnej (tu też nie ma czym się martwić, musiałam opowiedzieć o moich zainteresowaniach i o tym co robiłam w ferie, oczywiście po ang ;) ). Bałam się, że początek kwietnia to już za późno na zgłoszenia, ale na szczęście po kilku dniach dostałam informacje, że oficjalnie zostałam przyjęta na program.


wszystko musiałam wypełnić ręcznie i zeskanować + to samo wypełnić w aplikacji online


Tak wgl jestem Ola, a lecę na I klasę liceum z Fostera, fundacja ISE. Mam już placement, ale o tym w kolejnej notce ;)

41 komentarzy:

  1. super, w tym roku jakoś mało blogów wymieńców więc każdy nowy czyta się z zapartym tchem :D ja niestety nie mam szansy jechać do USA ze względu na koszty, dlatego zadowalam się blogami i na pewno będę Twoją stałą czytelniczką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla wielu koszty są największą przeszkodą, ale słyszałam, że można dostać jakieś stypendia, więc jak Ci zależy to może warto coś poszukać ;) albo jedź na wymianę z Rotary. Z tego co słyszałam płacisz tylko za bilet noo i tam na miejscu to kieszonkowe, tyle, że twoja rodzina musiałaby przyjąć do sb wymieńca...

      Usuń
    2. właśnie rzecz w tym, że nie mogę przyjąć wymieńca do siebie - rodzice pracują od rana do wieczora i po prostu nie mam warunków, choć bardzo żałuję... ale nadal wierzę, że może się jeszcze uda :D

      Usuń
    3. trzymam kciuki :D jak bd coś wiadomo to daj znać ;)

      Usuń
  2. oooo :) witaj ! super, że także będziesz mieszkała w WA. Myślałam, że mnie tylko tak daleko wysłali.

    I czekam na kolejne posty o host rodzince :) kiedy wylatujesz ?

    Pozdrawiam Jula

    PS w zeszłym roku byłam w Ustce na wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też będę stały czytelnikiem Olciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się nieznana mi osobo ;*

      Usuń
    2. nie do końca jestem nieznaną osobom :)

      Usuń
  4. Super ze sie odezwalas :) tez dodaje do linkow !

    Czy dostane high school of diploma to nie wiem, zalezy wszystko od dyrektora. Mysle z jako wymieniec nie bedzie problemu zebym napisala GED, ale z tego co wiem to sam high school of diploma nie daje uprawnienia do pojscia na studia. Musisz miec jakis egzamin zaliczony ktory beda mogli potem przeliczyc na Polska mature :) wiec nawet jak dostane diploma to GED bede pisac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o tez jade z fostera , tyle ze z fundacji share . czekam jeszcze na placement :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehh to czekanie na placement było najgorsze ;/ mam nadzieję że niedługo kogoś Ci znajdą ;)
      a jak robisz z wizą i biletami? bo już nie za dużo czasu zostało...

      Usuń
    2. wizę już mam , biletów na razie nie kupuje.. :)

      Usuń
    3. ejj skoro jesteś z Fostera...byłaś może dzisiaj rano na spotkaniu organizacyjnym w Warszawie ? ;)

      Usuń
  6. Wszystko git, ale zatęsknię się :< | Ew...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kto się nie zatęskni ? ...

      Usuń
    2. ehh też bd za wami baardzo tęsknić ;(

      Usuń
    3. też będę tęsknić :( i będę Cię męczył codziennie telefonami na skypie ;** tylko załóż w końcu!
      T.

      Usuń
    4. niedługo założę obiecuję ;)

      Usuń
  7. super ;) na pewno będę czytał :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. i zaprosiłam Cię ! jeżeli masz jakieś pytanka, feel free to ask :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. to ja również się przywitam :) i oczywiście też dodaje do linków. swoją drogą to bardzo się ciesze, że grono blogowiczów na ten rok rośnie ;D
    co do prezentów, to ja już rozpaczam z tego powodu. wciąż nic nie mam, a lece za niecałe dwa tygodnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam jeszcze miesiąc na myślenie :) ale kurcze bd ich 5 wymieńcem, więc trudno bd mi ich czymś fajnym zaskoczyć :|

      Usuń
    2. to cie zaskoczę i powiem, że ja będę ich 14 wymieńcem ;D

      Usuń
    3. ooo to widzę, że rodzinka ma niezłe doświadczenie. . .ale w sumie to chyba dobrze ;)
      i jak już wiesz co im kupisz ?

      Usuń
  11. wow ! 14 wymieniec :) myślałam, że tylko moja rodzinka miała aż tylu exchange'ów. Ja będę 4 !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właśnie, bo czytałam u Cb że rozmawiałaś przez skype z tymi wcześniejszymi wymieńcami, którzy byli u twojej rodzinki. I to hości dali Ci na nich namiary czy jakoś ich sama znalazłaś?

      Usuń
  12. A co później ze szkołą? Powtarzasz klasę, czy idziesz od razu do 2?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niee nie bd powtarzać klasy ;) jak wrócę bd musiała zdać kilka egzaminów i normalnie z moim rocznikiem pójdę do II klasy

      Usuń
  13. wiesz co, znalazłam ich bez żadnego problemu :) znałam ich nazwiska, imiona i miejsca z jakich pochodzą - i to wystarczyło :D kurczę, super że razem lecimy, wiem, że się powtarzam, ale lot będzie o wiele przyjemniejszy :*i mówiłam o Tobie i o Twojej rodzince mieszkającej w Richland - oni powiedzieli,że odwiedzimy Ciebie kiedy tylko będę chciała :) dasz mi namiary i przybędę :)Pozdrawiam Jula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie wiem tylko skąd pochodzą i tak trochę głupio pytać mi hostów o nazwiska itd :|
      jeny wiesz jak ja się cieszę :D już byłam pewna, że się pogubię i załamię na tych wielkich lotniskach albo zanudzę w samolocie, a tu proszę :D
      ooo to super ;) mam nadzieję, że moja rodzinka też bd mnie do Cb puszczać (może się dowiem jak mi odpiszą . . . w końcu ;/)

      Usuń
  14. na pewno odpiszą :) wiesz, mają dość nietypową,ale pasjonującą pracę :) naprawdę fanie trafiłaś, a podróże utrudniają porozumiewanie się, nawet w XXI wieku. pozdrawiam i nie mogę się doczekać dnia 22 sierpnia :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nom pracę mają super :) a teraz są na jakiejś wycieczce znowu (oni na prawdę duuużo podróżują :D) i pozostaje mi tyko cierpliwe czekanie. . .
      też się nie mogę doczekać ! już odliczam dni do wyjazdu :D

      Usuń
    2. a kim są? bo chyba nie doczytałam;)

      Usuń
  15. napisz o placemencie;]

    OdpowiedzUsuń
  16. O! O! Ja też jestem ciekawa gdzie trafisz. Czekam na kolejny post o rodzince ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno będę tu często zaglądać! Boże ale musisz być podekscytowana:) Dodaję Cię do linków. Właśnie, napisz, już wiemy że Waszyngton ale jaka rodzina, w ogóle prosze o szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też czekam Olu, no ! :) do dzieła z nową notką :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. WOW, ale musisz być odważna decydując się na taką przygodę! Zazdroszczę, że masz takie możliwości i chęci ;-) Na pewno będę stałym czytelnikiem. Pozdrawiam ;-*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ola! Napisz coś w końcu o rodzinie:)). Widziałam samą miejscowość w internecie i muszę przyznać, że wygląda czadowo!! Mam nadzieję, że rodzina, znajomi i szkoła też okażą się fajni! Pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  21. Super blog, fajnie że zdecydowałaś się na taki wyjazd i Ci zazdroszczę możliwości :) Ja niestety nie mam kaski na to :(

    OdpowiedzUsuń